Hannover
Znajduje się tu klinika która zajmuje się leczeniem niekonwencjonalnym. Mam przeprowadzane zabiegi i kroplówki, które mają mnie wzmocnić i zabijać komórki rakowe. Budynek w którym umieszczona jest klinika, nie wygląda wcale jak klinika. Wchodzi się do kamienicy, a następnie przez białe staroświeckie drzwi. Gdy tam jestem, bardziej się czuję jakbym czekała u dentysty, ponieważ na początku czeka się w poczekalni. Pomaga nam Pani Lidia która jest polką. Gdyby nie ona, zginęlibyśmy tam. Nasz niemiecki leży, nie umiemy podstawowych zdań, moze mój tata troche ale ja wcale. To z nią mamy kontakt mejlowy. Bardzo miła pani, dodam.
Mają tam świetne łóżka, serio. Są mega wygodne. Gdy lecą mi kroplówki odrazu usypiam, takie są wygodne. Jest tu tak miło i wygodnie, że zapominam że jestem w klinice. Na sali leżą 3 osoby, ale każda jest oddzielona wielką zasłoną. Przy każdym łóżku jest radio, z którego leci relaksująca muzyka, i czujesz się jak w spa. Taa, ona też pomaga zasnąć, oni to robią specjalnie chyba. Nie zawsze może się mną zająć Pani Lidia więc musze czasem się porozumiewać po angielsku. Częściej potakuję i się uśmiecham, ale jakoś sobie radzę, nawet na migi. Zabiegi trwają po pare godzin, z czego połowe oczywiście przesypiam. To te łóżka, nie jestem przyzywczajona do takich szpitalnych luksusów. Potem idziemy z rodzicami na miasto. Jest tu bardzo ładnie, pełno tu prześlicznych kamienic. A jak czysto. Ani jednego papierka na chodniku. W Polsce to niemożliwe. Mają tu wielkie truskawki, w której sprzedają co? Truskawki! Pełno restauracji, gdzie się nie obejrzysz tam jedzenie. Nawet sprzedają kanapki. Leniwi są chyba. Widziałam również sklep z sałatkami. Serio? Nawet sałatek nie robicie sami? Z komunikacją ciężko. Niektórzy nawet angielskiego nie znają. Moja mama chodzi ze słownikiem, i w piekarni nie wiedziała jak są 'drożdże' i wyciągnęła tą starą książkę i zaczęła szukać. Ale jakoś dajemy radę. Mieszkamy u przyjaciółki znajomych.
Pani Asia to bardzo ciepła osoba. Ile trzeba mieć życzliwości w sobie, żeby pozwolić zamieszkać u siebie w mieszkaniu zupełnie obcym ludziom, i jeszcze obdarować ich taką gościną? Szok. A tak przy okazji, dzisiaj moje urodziny. Miałam dyspenzę ( mam ścisłą diete) i rodzice kupili mi tort i sernik. Był mega słodki, jakby ktoś kichnął przy dosypywaniu cukru, i przy okazji rozsypał zawartość.
Pani Asia to bardzo ciepła osoba. Ile trzeba mieć życzliwości w sobie, żeby pozwolić zamieszkać u siebie w mieszkaniu zupełnie obcym ludziom, i jeszcze obdarować ich taką gościną? Szok. A tak przy okazji, dzisiaj moje urodziny. Miałam dyspenzę ( mam ścisłą diete) i rodzice kupili mi tort i sernik. Był mega słodki, jakby ktoś kichnął przy dosypywaniu cukru, i przy okazji rozsypał zawartość.
Dostałam prezent od Asi, to bardzo miłe aww. Od rodziców nie, zapomnieli o mnie. Żart, ale ze mnie żartownisia, no. Po prostu nie mogę się zdecydować co chcę. Mam wszystko czego potrzebuję, i jeszcze mam czegoś wymagać? Ale urodziny to urodziny, więc wymyśliłam sobie Polaroida. Dziwny prezent jak na kogoś kto nie lubi być na zdjęciach, ale walczę z tą 'fobią'. Może jesteście ciekawi jak wyglądam? Dodaje wyjątkowo zdjęcie, niech stracę.
Piję na nim soczek ( ananas, mleko kokosowe i coś jeszcze ale pyycha) i jest troche rozmazane ale to jedyne jakie mam, ups.
Piję na nim soczek ( ananas, mleko kokosowe i coś jeszcze ale pyycha) i jest troche rozmazane ale to jedyne jakie mam, ups.




Wydajesz się być silną osobą i nią jesteś! Uwielbiam Cię ߒފ
OdpowiedzUsuńPrzeżywasz takie złe chwile i znam tylko namiastkę tego co jest twoją codziennością, jesteś bohaterką!
Mogę nazwać Cię moją idolką ❤
Mam nadzieję, że ta terapia pomoże...
Zdjęcia to piękna sprawa, to są pamiątki dla ciebie i całej rodziny. Wybierz wymarzony aparat i rób zdjęć tyle ile akumulator wytrzyma. Na starość będziesz mieć co wspominać!! Zobaczysz!!
OdpowiedzUsuńPo za tym, udanego pobytu w Niemczech, wzmacniaj się i nabieraj siły!
Moją również! Wierze, że odzyskasz zdrowie ;) Najważniejsze jest by nigdy się nie poddawać i nie tracić nadzieji ♡ tak jak ty ;) życzę Ci zdrowia i spełnienia marzeń ;) Będę się modlić o Twoje zdrowie ♥
OdpowiedzUsuńPs: śliczna z ciebie dziewczyna i masz cudne oczy ♥♥♥
OdpowiedzUsuńSuper wpis! Mam nadzieję, że dobrze się bawisz tam (nie wspomnę o super zabawie aka leżeniu w szpitalu hehe) i kurujesz! Teraz pochwalę się angliszczyzną i powiem take care, stay strong and be happy czy tam cheerful no oba są supi. Jesteś super mega pozytywna pomimo tego co się stało i jesteś dla mnie cholernym przykładem jak można żyć szczęśliwie pomimo wszystkiego zla, którego się doświadczyło tbh. Wiem, że takich rzeczy ci nie mówię na codzień, ale tak jest. Wyżebrałaś komentarz, byś się wstydziła pfe! Ale nadal cie kocham. Baj baj!
OdpowiedzUsuńMarcia xx